Pofilozofujmy

Witajcie! Przyszedł czas spowiedzi! A mam parę grzechów na sumieniu… Zacznijmy od tego, że ostatnio wytrzymałam 11 dni bez słodyczy! Wyczyn na miarę światową, hihi. To była mega duma, mega radość i zadowolenie. Z tego, ze potrafię. Z tego, jak się czuje. Z tego, jak zaczynam wyglądać.  Kombinowałam mocno w kuchni, robiłam fajne zamienniki, wielu…
Czytaj dalej

Placuszkowe love ?

12543288_951926111550464_343613155_n

Witajcie! Teraz chciałabym się podzielić z Wami moim nowym, porannym uzależnieniem. Od owsianki z bananem przechodzę do.. placków! Wypróbowałam w tym tygodniu trzy rodzaje, trzy przepisy. No jeden właściwie już znałam, bo robiłam już dawno. Tak czy siak, pomimo, że zajmują więcej czasu niż przyrządzenie owsianki to są pyszne i warte tego czekania! Tylko marudzenie…
Czytaj dalej

Zdrowsze, słodkie brownie

12534305_632248376913061_2026094190_n

Obudziłam się dziś późno, po dosyć intensywnym dla mnie tygodniu, bowiem odzwyczaiłam się od jeżdżenia codziennie na uczelnie. Czułam się oczywiście zgadnijcie jak.. mega grubo. No cóż wczoraj dałam sobie do wiwatu z cukrem. A jakże. Dziś walczę od nowa. Patrze w lustro i nie jest aż tak źle. Oczywiście od poniedziałku wezmę się za to…
Czytaj dalej

Halo, mamy kryzys

Właśnie miałam zasiąść do nauki, ale nie mogłam się powstrzymać przed zalogowaniem i dodaniem notki. To będzie post, który dodany powinien być do kategorii „marudzenie nt odchudzania”. No tak.. kategorii takiej nie stworzę ale rzeczywiście po marudzę. Proszę bardzo brać pod uwagę, iż dostałam dziś, to co kobiety dostają  co miesiąc  a mój K., ma…
Czytaj dalej

Pełnoziarnista pizza

10597450_342196492617708_6079641_n

Cześć w Nowym Roku! Codziennie zaglądam myśląc o tym, co by tu napisać. Czy prowadzić z powrotem bloga w formie dziennika i pisać codziennie? Chyba mi się już nie chce. Myślę, że będę starała się raz/dwa razy w tygodniu coś napisać, dać znać co u mnie i jak mi idzie. Podzielić się przemyśleniami, przepisami itp….
Czytaj dalej

2015 – udany, czy nie?

12356594_994111497324134_292536105_n (1)

Cały czas pamiętam, że mam tego bloga ale jak tylko o nim pomyślę, myślę też jak bardzo zawiodłam sama siebie, jak wiele zaprzepaściłam i jak okazałam się jednak słaba. Nie udało mi się przetrwać, pozwoliłam na szybki efekt jo-jo przez co miałam wrażenie, że wyglądałam gorzej niż zanim zaczęłam w ogóle walczyć (choć pewnie to…
Czytaj dalej

Do przodu

Czesc Wam! Jak obiecalam – tak pisze i sie chwale! Nie zjadlam wczoraj nic slodkiego i nic zlego! Dzien zaczelam jak zawsze od owsianki. Na lunch melon, mala kanapka i jablko. Obiad to maly kawalek piersi z kurczaka z makaronem pelnoziarnistym, papryka i salata. Po pracy wszamalam wafle ryzowe natomaist jak wrocilam to kanapke. Nie…
Czytaj dalej

Środa 08.07

Dzień zaczął się o 8:30. No poza pobudką przez burze w nocy. Jak wróciłam do domu, wzięłam się za myślenie nad mgr.  Potem miasto i ogarnianie funtów. A jak wróciłam usiadłam do rejestracji i.. i się załamałam ile trzeba zrobić i czego nie ogarnęłam przed wyjazdem. Stres max! Muszę w czwartek, przed lotem pędzić do…
Czytaj dalej

Niedziela, Poniedziałek, Wtorek 05.07-07.07

11282788_1685708271657370_881624445_n

Znów Was lekko zaniedbałam, ale moją wymówką jest jak zwykle brak czasu (chyba). Szczerze tak szybko zleciały te dni, że nie wiem co robiłam. No chwila i sobie przypomnę, o. Niedziela W niedzielę poszłam rano z pieskiem na działkę i spędziłam kolejny dzień na słońcu. Sama nie wiem, jak wytrzymałam 5 dzień z rzędu na…
Czytaj dalej